Moje zdjęcie
edoergosumblog.blogspot.com

Czym jest "zalewanie"?

Zalewanie to jest dość specyficzne słowo. Jest to opis konkretnej sytuacji gdzie przy próbie zwiększaniu objętości mięśni niekorzystnie następuje zmiana kompozycji ciała względem oczekiwanego celu i wizji. Zwiększa się procent wody podskórnej jak i tkanki tłuszczowej.
Nie oszukujmy się, większość osób które trenuje po prostu chce lepiej wyglądać a nie ma "wyczynowych" aspiracji. Mimo to przeciętny człowiek niepotrzebnie i nieumiejętnie spogląda na sposoby używane przez profesjonalistów a konsekwencją takiego ślepego podążania jest właśnie zalewanie ciała.



A co mam na myśli mówiąc ślepe podążanie? Dokładnie mówiąc, chodzi o periodyzacje treningową i dietetyczną która ma celu przygotować np, atletę do startu w zawodach w jakimś limicie wagowym. W sumie ten przykład ma mało wspólnego z estetyką w którą większość dziś mierzy ale np kulturysta który przygotowuję się do pokazów ma to na względzie(estetykę)
Zawodnik trenujący chociażby zapasy jak i kulturysta manipuluje wagą i ta waga może się znacznie różnić miedzy okresem przygotowawczym a startowym.
To właśnie zjawisko jest ślepo powtarzane. Taki schemat jakim jest robienie "masy" i drastyczne zbijanie wagi jest zbędny dla przeciętnej osoby która ma celu poprawę swojej sylwetki.
Zmiany wagi i kompozycji ciała u zawodników, czy ze względów estetycznych czy limitów wagowych by zmieścić się w danej kategorii nie jest zalewaniem a raczej balansowaniem między wagą w okresie przygotowawczym a wagą w okresie startowym które są ustalone i kontrolowane w obu okresach. Zalewanie jest gdy wychodzimy poza ustalona wagę lub poza, co uważamy za normalną wagę/kompozycje ciała. Jeżeli nie masz takiego trybu i nie masz wyczutych wag nie możesz się porównywać do tych co robią tak regularnie a przede wszystkim sukcesywnie. To nie jest po prostu; "najpierw masa, później rzeźba" w żadnym wypadku.
Mimo to trzeba mieć jakąś periodyzacje i wiedzieć kiedy podkręcić śrubę a kiedy poluzować ale to temat na inną porę.
Jak widzę, na przykład dzienniki lub "plany" na "masę" to są po prostu przeładowane pod względem dietetycznym.
Zalewanie z biochemicznego punktu widzenia to nic innego jak tycie. Retencja wody, wzmożona lipogeneza i odporność na insulinę. Z powodu zbyt dużej ilości pożywienia komórki zamykają się na sygnalizację insulinową i powstaje niekorzystna zmiana metaboliczna. Omówię to też przy okazji innego materiału bardziej konkretnie. Ogólnie mówiąc, jeżeli kogoś "zalewa" czyli nasza waga jak i nasza kompozycja ciała wychodzi poza normę w stronę negatywną czyli przeciwną do zamierzonego celu to robimy coś źle, wykonujemy nieświadomy sabotaż sami sobie. Ponieważ gdy zalewa składniki odżywcze nie idą do mięśni bo ich komórki już są zablokowane. No chyba że liczy się ilość a nie jakość i krótko terminowy sukces, wtedy nie mogę nic podpowiedzieć ponieważ gdy będzie nas cieszyć że objętość "mięśni" rośnie a nie przeanalizujemy skąd wzrost objętości tak naprawdę jest(a będzie to woda i tłuszcz a mało mięsni) to po pewnym czasie może to wydostać się spoza kontroli i roztyjemy się niewyobrażalnie a proces odwracania tego zjawiska może być niezwykle trudny pod względem metabolicznym jak i psychologicznym. Jeżeli zależy nam na stabilizacji sylwetki i jakości powinniśmy jednak obrać inną drogę niż tzw agresywna masa czyli ładowanie dużej ilości pożywienia by zwiększyć masę miesniową a później cięcie czyli zbijanie wagi różnymi sposobami.

Nie będziesz najlepszy we wszystkim, nie będziesz mistrzem świata, sam bym chciał odnieść sukces w wielu dziedzinach bo taka ambicja jest w nas. Nie wszyscy są w stanie tak manipulować wagą i kompozycją ciała tak drastycznie jak robią to niektórzy, zaakceptuj to. Są inne sposoby na lepszą sylwetkę, jest ich mnóstwo. Najpierw musisz realnie spojrzeć na swoją sytuacje życiową i na swój metaboliczny potencjał by wiedzieć jakie kroki podjąć by być bliżej celu. Nie jesteśmy robotami i nie jesteśmy ulepieni z tej samej gliny więc jak np. masz już zawyżony % wody podskórnej jak i % tk. tłuszczowej nie jest dobrym pomysłem by dalej budować "masę" typowymi sposobami i ratować cardio po siłowni i innymi dziwnymi sposobami. Nie będę dawać teraz jakiś rad bo mogę gadać bez końca, potrzebny mi jest konkretny przypadek by podać odpowiednie kroki.

Omówiliśmy genezę(prawdopodobną) skąd wzięła się strategia najpierw masa później rzeźba którą się kieruje większość z nas, nie jest ona ani poprawna ani błędna, po prostu nie jest dla wszystkich.
Omówienie jej moim zdaniem jest ważne bo stąd też bierze się zalewanie ponieważ każdy szuka jakiejś strategii, a taka strategia jest mainstreamowa czyli tego głównego nurtu i każdy bierze to za pewnik. Takie podejście nie jest poprawne by patrzeć na innych lub na to co wszyscy robią, są inne sposoby i trzeba realnie patrzeć na siebie.

Komentarze

Popularne posty

Mój Instagram