Moje zdjęcie
edoergosumblog.blogspot.com

ADS - Aerobic deficiency syndrome - Syndrom niedotlenienia organizmu

Możesz mieć styl życia "kanapowca" albo preferować sportowy tryb życia lub nawet być aktywnym sportowcem a nadal cierpieć na ADS czyli syndrom niedotlenienia organizmu. ADS powstaje wtedy, gdy nasza wydolność tlenowa jest słabo rozwinięta by poradzić sobie z obecnymi wymaganiami naszego trybu życia. W takim wypadku, podczas wykonywania jakiegoś wysiłku organizm bardziej bazuje na beztlenowym systemie. Mało tego, jeżeli jesteś bardzo aktywny ADS może przyczynić się do spadku formy, braku wytrzymałości, szybkiego zmęczenia i przetrenowania.



Jednym z najczęstszych symptomów jest chroniczne zmęczenie organizmu. Nie tylko podczas wykonywania wysiłku ale ogólnie, w życiu. Słabo rozwinięta wydolność tlenowa równa się niskie spalanie kwasów tłuszczowych jako źródło energii.

Kolejnym symptomem związanym z ADS jest zwiększony procent tkanki tłuszczowej. Zmęczenie prowadzi do redukcji procesów spalania tkanki tłuszczowej, w takim wypadku więcej lipidów cyrklujących w krwiobiegu trafia do tk. tłuszczowej jako zapas.

Słabo rozwiniete mechanizmy tlenowe mięśni oznaczają że mechanizmy beztlenowe ciężej pracują. Może to powodować zwiększony rytm serca i zwiększony poziom hormonu stresu - kortyzolu. Zwiększony kortyzol może dalej ciągnąć za sobą konsekwencje mieszając w poziomie innych hormonów jak; testosteron u mężczyzn czy estrogen u kobiet

Odżywianie ma również wpływ na ADS w szczególności gdy nasza dieta składa się z dużej ilości prostych węglowodanów a małych ilości tłuszczy. Inne aspekty odżywcze które mogą mieć wpływ na ADS to mała ilość witaminy D, żelaza czy też innych mikroelementów.

Na podstawie artukułu:

https://philmaffetone.com/the-new-aerobic-revolution/

Mój komentarz:

Mam nadzieję, że spodobał Wam się ten prosty artykuł i otworzył co poniektórym oczy na zwracanie uwagi na wydolność tlenową i jaką może odgrywać rolę w życiu codziennym, nie tylko w wysiłku fizycznym. Wierzę w to co jest napisane w tym artykule mimo że nie jest poparty jakąkolwiek bibliografią. Mam zaufanie do Phila Maffetone. Już tak długo siedzi w temacie że nie musi dawać linków do badań pod każdym słowem w swoich artykułach.
Osobiście nigdy nie przepadałem za wysiłkiem tlenowym, zawsze preferowałem szybkie i eksplozywne ćwiczenia. Biegać? po 5 minutach mi się nudzi i mam dość. Jednak mam teraz taką sytuację życiową/zdrowotną że muszę zadbać o wydolność tlenową. Od dłuższego czasu mam depresję, stany lękowe, chroniczne zmęczenie itd. Zauważyłem też już jakiś czas temu że mam nieregularny oddech. Tak więc, niedługo wprowadzam jakiś cykl który będzie miał na celu zbudowac mi solidną bazę tlenową i mam nadzieję że poczuję ogólnie lepiej.
Z tego względu że bazowałem edukację na takich ludziach a nie innych byłem zawszę nastawiony anty do biegania i wysiłków tlenowych ale dziś już widzę że popełniłem błąd i gdzieś się odnalazłem sens. Nadal uważam że wysiłek bardziej intensywny jest lepszy do budowania wydolności i spalania tkanki tłuszczowej ale bez odpowiedniej bazy tlenowej i wyrobionych mechanizmów czerpania energii z kwasów tłuszczowych, intensywny trening może być bardziej destruktywny niż pomocny.
 

Komentarze

Popularne posty

Mój Instagram