Szukaj na tym blogu

niedziela, 3 stycznia 2016

Czym jest zapotrzebowanie? (Luźno bo późno)

Zacznę od mocnego stwierdzenia że nie ma takiego czegoś jak zapotrzebowanie, przynajmniej nie takie jak w świecie dietetyki zapotrzebowanie jest przedstawiane.
Żeby pobudzić Twoją wyobraźnie;
Proszę, weź wszystkie wytyczne co do zapotrzebowań na wszystkie składniki i porównaj je z realnym stylem żywienia "prymitywnych ludów". Ja bym ich nie nazwał prymitywnymi ale wiem że ten zestaw słów stworzył pewien obraz w Twojej głowie.
Wyślijmy typowego dietetyka do np. Lerik w Azerbejdżanie by pomógł tamtejszym lepiej się odżywiać.
Skończyło by się to tak;
Podchodzi dietetyk do 80 letniego mężczyzny i mówi;
- Zdecydowanie spożywa Pan za dużo tłuszczy odzwierzęcych, powinien Pan ograniczyć ich spożycie.
Na to mężczyzna odpowiada;
- Wszystkiego nauczyła mnie moja Mama, proszę z nią rozmawiać. Siedzi tam, pod tą drewnianą chatką i pali fajkę.

Przykładów tego typu można by doszukać się mnóstwo. Jest wiele różnic biorąc pod uwagę położenie ludzi na globie, dostępność pożywienia, sezonowość jak i kulturę. Weźmy za przykład Słowian i dehydrogenaze alkoholową, enzym odpowiedzialny za trawienie alkoholu. Słowianie produkują więcej tego enzymu niż cała reszta na globie. Azjaci nie tolerują laktozy. Czarnoskóry człowiek słabo pływa(tzn słabe wyniki w tej dyscyplinie sportu), biali nie potrafią skakać podobno... Nie podlegamy prawom zapotrzebowania a bardziej adaptacji.

Piszę to pod kątem ludzi którzy zaczynają przygodę z sportem, lepszym odżywianiem jak i tych którzy chcą innym doradzać.

Czy gdybyśmy dysponowali wytycznymi zapotrzebowania wysiłku fizycznego i przejmowali się nimi tak jak przejmujemy się zapotrzebowaniem na składniki odżywcze, jakby to wyglądało?

175cm wzrostu, 80kgBW zapotrzebowanie na sprint 100m - 11,2sek - od jutra...bo tak mi kalkulator wyliczył?

Tak jak pisałem w temacie somatotypów, rodzimy się z pewnymi zestawami włókien mięśniowych, z pewnymi zestawami enzymów, możliwością trawienia, transportowania danych składników odż, potencjałem do metabolizowania różnych składników odż. itd itd. ogólnie rodzimy się jako indywiduum pod wieloma względami.

To że zjadamy np. 100g białka dziennie a kalkulator podpowiada nam 2x więcej nie znaczy że gdy zdecydujemy się zjeść 2x więcej to nasz organizm wykorzysta te dodatkowe gramy, powód?
Adaptacja naszego organizmu do tych 100g. Pojawienie się dodatkowej ilości jakiegokolwiek składnika nie jest wystarczającym bodźcem dla organizmu by zacząć wykorzystywać dodatkową ilość.
Więc...jeżeli zjadam 100g B i decyduję się że chcę zwiększyć tzw "masę" został bym przy 100g przez jakiś czas adaptując się do nowej ilość, by być wydajnym w tym co robię.

Wegetarianie, skąd u wegetarian bardzo często jest pozytywny bilans azotowy? Przecież oni nie zjadają wystarczających ilości białka w diecie! Według kogo lub czego? Przyjętych norm zapotrzebowania na białka? Ich organizmy są przystosowane do tzw recyklingu białek, tzn ich mechanizmy recyklingu są bardziej wydajne niż u innych.

CDN

5 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdzie się teraz udzielasz, szkoda, że tu nic sie nie pojawia, prowadzisz gdzieś dziennik jakiś?
    Wiem, że kiedyś byłeś na BF dalej tam jesteś?

    OdpowiedzUsuń
  3. Na BF chyba sie nie udzielałem za wiele. Na KFD w dziale Dieta masz mój temat Fakty i Mity Żywieniowe. Na razie na tyle masz czas ale może przez wakacje nadczymś popracuje:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej Edo.
    Napisz proszę coś o tzw. Diecie wojownika Warrior Diet Oto Hofmeklera.

    Pozdro

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej Edo.
    Napisz proszę coś o tzw. Diecie wojownika Warrior Diet Oto Hofmeklera.

    Pozdro

    OdpowiedzUsuń